Choć jest synem największego bohatera Ulthuanu, Malekith nie posiada żadnych szlachetnych cech swojego ojca Aenariona. Wiedźmi Król z Naggaroth jest złośliwy, bestialski i pełen gniewu za wydziedziczenie z tronu Króla Feniksa Ulthuanu. Jest śmiertelnie niebezpiecznym przeciwnikiem, wyszkolonym w Czarnej Magii przez swoją matkę Morathi. Oprócz swoich groźnych mocy, jest także mistrzem manipulacji i sprytnym spiskowcem, który nie cofnie się przed niczym by pozbyć się kokurentów i znienawidzonych ponad wszystko Wysokich Elfów.
To właśnie Wiedźmi Król jest architektem Czasu Porachunków, wielkiej wojny, którą wszczął by osłabić Wysokie Elfy przed gigantyczną inwazją na Ulthuan. Wreszcie Tron Feniksa wydaje się być w zasięgu Władcy Mrocznych Elfów. Ale, chociaż zdrada i oszustwo są najskuteczniejszymi brońmi Malekitha, mogą być też użyte przeciw niemu i nie jest on jedynym Druchii pożądającym władzy absolutnej.
Na pierwszy rzut oka Grumlok i Gazbag mogą wydawać się śmieszni. Grumlok, potężny i brutalny Czarny Ork, nosi swojego wpływowego doradcę, szamana Gazbaga na ramieniu, by ten mógł szeptać mu do ucha rady i plany.
Byłoby bardzo nierozsądnie lekceważyć tych dwóch wodzów Bandy Krwawego Słońca - potężnego plemienia, które zjednoczyło wiele innych szczepów pod swoim sztandarem. Niesamowita siła Grumloka i talent Gazbaga do czarów Waaagh! wspomagane są przez magiczne talizmany stworzone przez Malekitha po to, by nic nie przeszkodziło im w pokonaniu Krasnoludów.
Powodowani bezwzględnym okrucieństwem i zamiłowaniem do wojaczki, Wódz Grumlok i szaman Gazbag prowadzą niezliczone hordy zielonoskórych do serca górskiego królestwa Krasnoludów. Tylko całkowite zwycięstwo jest w stanie zaspokoić ich apetyt na wojnę.
To skąd pochodzi skrywa całun tajemnicy, jego imię jest szeptane w koszmarach, a jego nadejście zapowiadały mroczne proroctwa. Jego imię to Tchar'zanek, Ulubieniec Tzeentcha i dowódca ogromnej, posępnej armii zjednoczonych Ludzi Północy i demonicznych stworów Chaosu.
Tak jak stado kruków spada by pożywić się na rozkładających zwłokach, tak horda Tchar'zanka nadciąga z lodowych pustkowi Norski na południe by terroryzować i przelewać krew w krainach Imperium. Wojownik i czarownik jednocześnie, Tchar'zanek polega na swoim bystrym pojmowaniu spraw ludzi i sieje zamęt i strach, krocząc wraz ze swoimi przerażającymi legionami. Obraca w pył linię obronną Cesarstwa, ale nie jest to jego jedyny cel podboju. Jego prawdziwy zamiar jest jeszcze bardziej złowieszczy i jeśli jego wielki plan się uda, ziemie ludzi na zawsze zmienią się w plugawe Królestwa Chaosu.
Żołnierz, polityk i niezastąpiony przywódca, Karl Franz rządzi najwiekszym państwem ludzi w Starym Świecie. Jest nie tylko odważnym i sprytnym generałem, dowodzącym osobiście swoją wierną armią, ale także mecenasem sztuki i nauki oraz zwolennikiem postępu. Za jego panowania Cesarska Akademia Inżynieryjna i Kolegia Magów prosperują.
Do tej pory Imperium rozkwitało, armie ogłaszały jedno zwycięstwo za drugim, pokonujac dzikie zastępy orków i legiony bogów Chaosu. W Czasie Porachunków jednak, skala wojny osiągnęła taki rozmiar, jaki nawet ten Wielki Polityk rzadko widział. Lud Imperium wierzy, że heroiczne przywództwo Karla Franza przeprowadzi ich bezpiecznie przez zawieruchę i nadzieja na przetrwanie Starego Świata spoczywa na jego barkach.
W przeciwieństwie do poprzednich uprzedzonych władców Ulthulanu, Finubar Żeglarz ceni sobie przyjazne stosunki z innymi rasami. Jest propagatorem handlu morskiego i otworzył wielkie miasto Lothern, stolicę wyspiarskiego ludu Ulthuanu, dla gości z całego świata. Otwarta i postępowa natura Finubara okaże się niebywałym atutem w Czasie Porachunków, jako że Wysokie Elfy zmuszone są polegać na Imperium i Krasnoludach, tak samo jak Stary Świat musi szukać pomocy u elfów. Armie Porządku wytrzymają napór bezkarnych hord zalewających ich ziemie tylko jako zjednoczona siła.
Rządząc ze swojego tronu w starożytnej fortecy Karaz-a-Karak, Thorgrim Mściwy jest wzorem krasnoludzkiej determinacji i uporu. Przy swoim boku Wielki Król trzyma Dammaz Kron - Wielką Księgę Uraz. Podobnie jak jego ludzie Król traktuje tę listę bardzo poważnie, pilnując by żadna obraza nie uszła nikomu bezkarnie.
Od czasów Sigmara, krasnoludy obdarzaly ludzi, jako swoich sąsiadów, szacunkiem, zresztą odwzajemnionym. Jednak ich postawa wobec Elfów przybierała postać nieufności lub nawet otwartej wrogości. Jeśli krasnoludy mają przetrwać w nowej, niebezpiecznej erze, Wielki Król powinien dać przykład swojemu ludowi i zapomnieć o starych zadrach dla dobra wysiłku wojennego.

